Epidemie w parafii Mierzyn w XVIII i XIX wieku

Epidemie, które nawiedzały wieś i całą parafię Mierzyn aż do wieku XX, symbolizują trzy krzyże znajdujące się w samym centrum, na rozwidleniu dróg Mierzyn – Tomawa- Lubień – Gorzkowice. Wystawiono je w czasie epidemii cholery. Niestety w dokumentach archiwum parafialnego nie zapisano, kiedy miało to miejsce. Z przeprowadzonej kwerendy aktów metrykalnych, zawierających zgony, wynika, że epidemie w wieku XIX nawiedzały parafię kilkakrotnie. Na pewno epidemia cholery miała miejsce w parafii Mierzyn w roku 1832, 1845, 1847, 1855, 1866, 1873. Ta z roku 1873 największe spustoszenie uczyniła w  Szczepanowicach – zanotowano tam 66 zgonów. W Mierzynie doprowadziła do 33 zgonów, a w Tomawie do 20. W tym to roku odbyły się 202 pochówki w całej parafii. Była to największa liczba zanotowanych zgonów przez cały wiek XIX. Przypuszczalnie to właśnie ta epidemia doprowadziła do ustawienia w centrum wsi krzyży, najpierw drewnianych, a obecnie metalowych.

Oprócz epidemii cholery nasi przodkowie chorowali na czarna ospę, dżumę oraz grypę, która również zbierała żniwo. Dżuma dziesiątkowała ludność Polski w XVII i na początku XVIII wieku. W XVIII wieku widoczny był znaczący wzrost zgonów w parafii Mierzyn  w latach  1710, 1715, 1718, a nade wszystko w latach 1736 i 1737. W tym czasie epidemię dżumy roznosiło wojsko, które przechodziło przez ziemie polskie biorąc udział m. in. w wojnie północnej. Potwierdzają to kroniki bernardyńskie i  jezuickie tychże klasztorów w Piotrkowie Tryb. Najgorszy był rok 1736 i 1737,  wtedy to w całej parafii zanotowano odpowiednio 51 i 166 zgonów, był to wzrost olbrzymi, bowiem w roku 1738 zgonów było 16, a w roku 1735 tylko 34. Co się wtedy wydarzyło?

                Ks. F. Zader tworząc na początku XIX wieku regestr urodzonych w parafii w XVIII na podstawie ksiąg metrykalnych z tego okresu, napisał, że był to „rok ciężki, deszcz, głód, wiatry złe”. To samo potwierdzają wspominane kroniki bernardyńskie i jezuickie. B. Baranowski tak opisał ten czas w Dziejach Piotrkowa Tryb.: „lata 1736-1737 były okresem nieurodzaju i głodu. W 1736 roku ulewne deszcze, które spadły w okresie wegetacji roślin, spowodowały głód w okolicach Piotrkowa. Został on spotęgowany w roku następnym  z  powodu kolejnego nieurodzaju. Źle odżywiona ludność była podatna na różne choroby, co determinowało wzrost śmiertelności.”

Fragment regestru urodzonych parafii Mierzyn sporządzony przez ks. Zadera. Pod datą 1737 widoczna notatka o tym szczególnym roku.
Archiwum Archidiecezjalne w Częstochowie

Każda epidemia przynosiła śmierć wielu osób, w szczególności dzieci i starców. Często wymierali członkowie całej rodziny. W roku 1845 ówczesny kowal z Mierzyna Mateusz Dębski pochował prawdopodobnie wszystkich domowników. W ciągu dwóch dni sierpnia stracił syna Felicjana lat 7, córki: Eleonorę lat 8, Antoninę lat 9, Salomeę lat 2 oraz żonę Joannę, lat 41 i dwójkę innych współdomowników: wychowanka Ludwika lat 19 oraz Łucję Pawlikowską komornicę lat 56. Przeglądając akta zgonów z lat epidemii natknąć się można w każdej wsi na wiele takich przykładów.

Akty zgonu najbliższych p. M. Dębskiego z roku 1845.
Akta stanu cywilnego parafii Mierzyn.Urodzenia małżeństwa, zgony(1807-1874)
Archiwum Państwowe w Łodzi

                Należy również wspomnieć, że najczęściej ofiary epidemii, czyli morowego powietrza chowano poza parafialnym cmentarzem. Tuż po II wojnie księża mierzyńscy w zapiskach wspominali  o takowych cmentarzach, na których spoczywają zmarli na cholerę, a mianowicie w Szczepanowicach, przy granicy majątku Cieszanowice i w Tomawie w jałowcach na tzw. piaskowych górach. Do dziś w Tomawie w miejscu dawnego cmentarza cholerycznego stoi krzyż. Może warto zadbać o to miejsce.

Avatar

Autor: Maria Baranowska

Witam Państwa serdecznie. Noszę w sobie geny wielu starych rodów chłopskich parafii Mierzyn, Gorzkowice, Rozprza i Ręczno. Moi przodkowie ze strony ojca mieszkali przynajmniej od roku 1719 we wsi Mierzyn i od połowy XVIII wieku nosili, tak jak ja kiedyś, nazwisko Kwaśniak. Spędziłam w tej miejscowości całe swoje dzieciństwo i młodość. Aktualnie nie jestem na razie stałym jej mieszkańcem. Moją pasją zawsze była historia, od 10 lat jest to „mikro-historia”, czyli historia regionu oraz genealogia. Z zawodu jestem nauczycielem historii w szkole ponadpodstawowej w sporym mieście. Prywatnie wychowuję i wychowywałam dużą gromadkę dzieci. Zachęcam do czytania moich artykułów i poznawania ciekawych dziejów naszej małej Ojczyzny.

2 Komentarze do “Epidemie w parafii Mierzyn w XVIII i XIX wieku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *