Rozprza w latach 20-tych XIX w.-krótki opis

Z akt urzędu municypalnego miasta Rozprza z roku 1828 wyłania się obraz miasteczka z lat 20-tych XIX w. W roku tym w Rozprzy mieszkało 301 osób – w tym 159 mężczyzn i 142 kobiety. Żydzi stanowili 1/3 wszystkich mieszkańców, bo było ich 101. Rozprza była miasteczkiem dziedzicznym przynależącym wtedy do braci: Stanisława, Andrzeja, Józefa i Jana Sucheckich. Wcześniej osada była w rękach  Ignacego Sucheckiego i Magdaleny z Jordanów, którzy byli również właścicielami Starej Wsi (Ignacy zmarł w roku 1803). Ostatecznie dziedzicem Rozprzy wraz z przyległościami został Jan Henryk Bonawentura Poraj Suchecki, który zmarł w roku 1848. Warto nadmienić, że jego brat Stanisław, zmarły w roku 1861, był właścicielem Starej Wsi.

  Miasteczko wraz z przedmieściami  liczyło 43 domy, z czego 3 były murowane, a reszta drewniane. Tylko trzy z nich były pokryte dachówkami, ulice niestety nie były brukowane, choć ślady bruku były widoczne. Oprócz tego istniały 24 place niezabudowane.

     Budynkami kultu religijnego były: murowany kościół wzniesiony przez Szymona Zarembę oraz bożnica wyznania mojżeszowego. Wtedy administratorem parafii był ks. Piotr Zdyrkiewicz, który nie miał wikarego, natomiast organistą był Jan Wieczorkowski. Zmarli wyznania katolickiego chowani byli na cmentarzu przykościelnym oraz cmentarzu położonym poza miastem przy drodze do Gościnnej, który funkcjonował od roku 1812. Tam też znajdowała się figurka Męki Pańskiej, dość zniszczona z powodu silnych wiatrów.

    W miasteczku nie było żadnej szkoły publicznej – poza prywatną prowadzoną przez wspomnianego miejscowego proboszcza. Szkoła liczyła do 40 uczniów, a nauka prowadzona była od św. Michała do św. Wojciecha.

   Tylko  dwóch mieszkańców Rozprzy było gospodarzami rolnymi, w ich posiadaniu było 7 mórg ziemi. Natomiast wśród pozostałych mieszkańców  było pięciu sukienników ,ale jak podkreślano w opisie liczba ich zwiększy się, bowiem przy młynie buduje się folusz. Oprócz tego istniała „fabryka pojazdowa” i magazyn mebli z mahoniu i innych rodzajów drewna, będący własnością jednego z  czterech stolarzy. Ponadto było: trzech kowali, po dwóch malarzy i stelmachów, jednego siodlarza, rymarza, cieśli, czterech piekarzy, dwóch grabarzy, dwóch rzeźników, trzech krawców, po czterech piekarzy i kuśnierzy, trzech czapników, dwóch szewców, czterech szklarzy, jednego felczera i jednej akuszerki i pięciu kupców. Rozprzańscy rzemieślnicy sprzedawali swoje towary najczęściej w Piotrkowie, Rawie i Częstochowie.

   W miasteczku odbywało się 8 jarmarków na: Nowy Rok, pierwszą środę po Poście, Św. Wojciecha, Zielone Świątki, 2lipca – Nawiedzenia NMP, Św. Bartłomieja, Św. Mateusza oraz Św. Barbarę.

  Mieszkańcy posiadali dziewięć studni – jedna była w rękach prywatnych, reszta miała charakter studni ogólnodostępnych. Na wypadek pożaru  miano do dyspozycji narzędzia ogniowe, wśród nich: cztery haki i  dwadzieścia cztery sikawki  ręczne, 12 wiaderek  okutych  w żelazo i 15 konwi żelazem okutych.

Jedna z kart dokumentu na którym się opierałam.
Archiwum Państwowe Piotrków Trybunalski

Avatar

Autor: Maria Baranowska

Witam Państwa serdecznie. Noszę w sobie geny wielu starych rodów chłopskich parafii Mierzyn, Gorzkowice, Rozprza i Ręczno. Moi przodkowie ze strony ojca mieszkali przynajmniej od roku 1719 we wsi Mierzyn i od połowy XVIII wieku nosili, tak jak ja kiedyś, nazwisko Kwaśniak. Spędziłam w tej miejscowości całe swoje dzieciństwo i młodość. Aktualnie nie jestem na razie stałym jej mieszkańcem. Moją pasją zawsze była historia, od 10 lat jest to „mikro-historia”, czyli historia regionu oraz genealogia. Z zawodu jestem nauczycielem historii w szkole ponadpodstawowej w sporym mieście. Prywatnie wychowuję i wychowywałam dużą gromadkę dzieci. Zachęcam do czytania moich artykułów i poznawania ciekawych dziejów naszej małej Ojczyzny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *