O Kazimierzu, rodzinie Salów/Salińskich i młynach znad Luciąży

Młyny, choć leżały zazwyczaj w pewnej odległości od wioski, były dla naszych przodków ważnym miejscem życia towarzyskiego – tutaj zawierano transakcje handlowe, mówiono o  różnorakich nowinkach, przekazywano sobie plotki, a także wiedziono dyskusje polityczne. Młynarz we wsi był ważną figurą i cieszył się szacunkiem. Na tle swoich sąsiadów zawsze wyróżniał się obyciem i większą zamożnością.

Jedną z rodzin młynarzy była rodzina Salów, która przybyła w nasze okolice ok. roku 1717 (datę podaję po analizie ksiąg metrykalnych parafii Rozprza). Jej pierwszym przedstawicielem na Ziemi Rozprzańskiej był Kazimierz – młynarz ze Starej Wsi. On oraz jego dzieci nosili nazwisko Sala, z czasem kolejni jego potomkowie przyjmowali również nazwisko Saliński. W każdym pokoleniu rodziny Salów byli przedstawiciele młynarzy, którzy żyli i pracowali w młynach na Luciąży lub jej dopływach.

  Kazimierz przybył do Starej Wsi (Piczkowa) w czasie trwania wojny północnej (1700-1721), mającej wpływ na funkcjonowanie gospodarcze i położenie ludności również naszych okolic. Był to okres wielu epidemii i fal głodu oraz rabunku ze strony obcych wojsk. Być może poszukiwanie lepszego życia i godziwej egzystencji przywiodło go do nas z miejsca, w którym żyło mu się zdecydowanie gorzej.

Akt chrztu Małgorzaty- córki Kazimierza Sali z roku 1717,
Księgi metrykalne Parafii Rozprza, AACz

  Doczekał się on w młynie starowiejskim pokaźnej gromadki dzieci, wśród nich był syn Kacper – kolejny młynarz, który siedział w młynie zarządzanym wcześniej przez ojca. W latach 70-tych  gospodarował we młynie w Rajsku Dużym, by następnie osiąść we młynie w Łochyńsku, w którym Kacper Sala i jego żona Marianna dokonali żywota w 1796 r. Dlaczego tutaj? Tutaj gospodarował we młynie jego syn Kacper wraz z żoną Franciszką. Tenże Kacper wędrował po okolicznych młynach –gospodarował we młynie „Gajnym” (dzisiejszy młyn w Wilkoszewicach), należącym do majątku Mierzyn, w Jeżowie i Szymanowie. W I poł. XIX wieku kolejni przedstawiciele bardzo już licznej rodziny gospodarowali w następujących młynach: Antoni we Wronikowie, Dionizy na Turleju (Cekanów) i Jeżowie, Andrzej i Paweł w Niechcicach.

Gdy Kazimierz Sala przywędrował do Starej Wsi, istniały od kilkuset lat – przynajmniej od połowy XVI wieku następujące młyny w naszych okolicach: w  Rozprzy, Łazach, Cekanowie, Lubieniu, Rajsku Dużym, Piczkowie (Starej Wsi), Niechcicach, Świerczyńsku Dużym i  Małym, Wilkoszewicach, Jeżowie, Mierzynie, Cieszanowicach. Były one częścią  majątków  prywatnych – folwarków. Jedyne wyjątki stanowiły Niechcice i Lubień, które były wsiami królewskimi oddanymi w dzierżawę. Młyny w Mierzynie, Wilkoszewicach, Piczkowie, Cekanowie leżały bezpośrednio nad Luciążą. Pozostałe młyny ulokowane były nad jej dopływami.

Okolice Rozprzy z zaznaczonymi młynami
Mapa Prus Południowych Dawida von Gilly z 1802-1803 r.

 Wydaje się, że  Kazimierz i jego potomkowie byli przedstawicielami najliczniejszej grupy młynarzy w XVII i XVIII wieku, jakimi byli tzw. młynarze pozostający „na miarze”. Za zmielenie zboża płacono wówczas ziarnem lub mąką. Każdy młynarz był zobowiązany do oddania określonej części dochodów właścicielowi, np. jeśli umowa z dziedzicem była zawarta na „trzeciznę”, to dzierżawca brał tylko trzecią część zarobku, resztę przekazując na korzyść dworu. Mogli Salowie być też tzw. młynarzami  najemnymi co oznacza, że zajmowali się prowadzeniem młynów dworskich, za co otrzymywali niewielką zapłatę, niekiedy w zbożu. Cały dochód z młyna przechodził na ręce właściciela. Oprócz wyżej wymienionych kategorii istnieli jeszcze młynarze dzierżawcy i dziedziczni. W przypadku dzierżawców podstawą użytkowania młynów była umowa dzierżawna (krótko- lub długoterminowa), w której zamieszczone były wzajemne obowiązki właściciela i młynarza. Do powinności dzierżawców należało dokonywanie różnego rodzaju napraw i dbanie o sprawność techniczną młyna. Koszty jego wyposażenia w potrzebne narzędzia, w tym kamienie młyńskie, obciążały obydwie strony. Następną kategorię tworzyli młynarze dziedziczni. Uzyskanie prawa własności na młyn wiązało się z jego wykupem od dotychczasowego właściciela lub nabyciem go w kontrakcie prawa do budowy na określonej działce. Posiadacze takich obiektów mogli dysponować nimi według własnego uznania, ale każdą kolejną transakcję musiał zatwierdzić właściciel – feudał.

    Młyny stanowiły ważny dział rzemiosła i związane były z codziennym funkcjonowaniem wsi. Szybki i dynamiczny rozwój młynarstwa miał miejsce na przełomie XVIII i XIX wieku, bowiem młyny zaczęły być wtedy napędzane mechanicznie.     

 W XIX wieku w wyniku upadku społeczeństwa feudalnego i szybkiej industrializacji nabywcami młynów wodnych stawali się nie tylko mieszkańcy wsi, ale także młynarze miejscy, którzy powiększyli grono młynarzy dziedzicznych. W naszych okolicach działało wtedy sporo młynów. Jednym z nich był młyn w Szymanowie powstały prawdopodobnie w roku 1870.

Katarzyna i Jan Szymańscy,ok.1910
Jan Szymański był młynarzem i właścicielem młyna w Szymanowie w I poł. XX w.
Archiwum prywatne p. Roberta Skorupy

  Wiek XX przyniósł likwidację niektórych młynów w okolicach Rozprzy. W wykazie przemysłowców, handlarzy i sklepikarzy gminy Rozprza z roku 1916 (okres I wojny światowej) widnieje jedynie 7 młynów. A mianowicie: młyn wodny Jana Szymańskiego w Szymanowie, Antoniego Supady  w Starej wsi, Leopolda Obermana w Trzcińcu, Ludwika Obermana w Kuźnicy Żerechowskiej, Jana Ślusarskiego w Rajsku, Arona Handwergiera w Rozprzy i Feliksa Wunsche we Wronikowie. Tuż przed wybuchem II wojny, w roku 1935, funkcjonowały dwa młyny parowe: we wsi Truszczanek Ferdynanda Glejzera, w Gieskach Adolfa-Augusta Szadka oraz młyny wodne: Obermana Józefa w Trzcincu, Obermana Karola w Kuźnicy Żerechowskiej, Maszewskiego Bolesława w Rozprzy, Szymańskiego Jana na Szymanowie, Supady Jana w Starej Wsi i Wunschego Feliksa we Wronikowie.

Projekt młyna parowego Ferdynanda Glejzera w Truszczanku,
APPT
Rodzina Szymańskich przed młynem w Szymanowie,
Archiwum prywatne p. Roberta Skorupy
Plan pomiarowy części dóbr Stara Wieś z młynem. Rok 1877
APPT

Dziękuję p.Robertowi Skorupie i Robertowi Kabzińskiemu za okazaną pomoc w trakcie redagowania tego tekstu.

Avatar

Autor: Maria Baranowska

Witam Państwa serdecznie. Noszę w sobie geny wielu starych rodów chłopskich parafii Mierzyn, Gorzkowice, Rozprza i Ręczno. Moi przodkowie ze strony ojca mieszkali przynajmniej od roku 1719 we wsi Mierzyn i od połowy XVIII wieku nosili, tak jak ja kiedyś, nazwisko Kwaśniak. Spędziłam w tej miejscowości całe swoje dzieciństwo i młodość. Aktualnie nie jestem na razie stałym jej mieszkańcem. Moją pasją zawsze była historia, od 10 lat jest to „mikro-historia”, czyli historia regionu oraz genealogia. Z zawodu jestem nauczycielem historii w szkole ponadpodstawowej w sporym mieście. Prywatnie wychowuję i wychowywałam dużą gromadkę dzieci. Zachęcam do czytania moich artykułów i poznawania ciekawych dziejów naszej małej Ojczyzny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *