Fani „Starej Damy” przecierają oczy ze zdumienia. Czy lutowa katastrofa Juventusu właśnie dobiła dna? Po szokującym rewanżu z Galatasaray w Lidze Mistrzów i doniesieniach o stanie zdrowia Kenan Yildiz, w Turynie zawrzało. Czy to koniec marzeń o wielkiej piłce w tym sezonie?
KKontuzja Kenan Yildiz: Co ukrywa sztab medyczny?
Wszystkie oczy w Turynie zwrócone są na nogę młodego reprezentanta Turcji. Kenan Yildiz, nadzieja ofensywy Juventusu, zmaga się z bolesnym stłuczeniem łydki. Choć oficjalnie mówi się o „urazie mechanicznym” po agresywnej grze piłkarzy Como, atmosfera w Continassa jest gęsta. Yildiz opuścił niedzielną sesję regeneracyjną, a fani zadają jedno pytanie: Dlaczego Luciano Spalletti ryzykował zdrowie swojej gwiazdy w meczu ligowym?
Optymizm przeplata się z lękiem. Choć lekarze walczą z czasem, występ Yildiza w nadchodzącym hicie Serie A przeciwko Romie (1 marca) stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Bez swojego „diamentu”, Juventus wygląda w ataku jak bokser z jedną ręką.
Zemsta Osimhena: 75 milionów euro, które zabolało najbardziej
Jeśli kontuzja Yildiza była ciosem, to rewanż z Galatasaray w play-offach Ligi Mistrzów był nokautem. Juventus przystępował do meczu z ogromną stratą z pierwszego spotkania (2:5), ale to, co wydarzyło się na Allianz Stadium, przejdzie do historii jako „festiwal absurdów”.
Czerwona kartka dla Lloyda Kelly’ego w kontrowersyjnych okolicznościach doprowadziła trenera Spallettiego do szału. Jednak to Victor Osimhen – piłkarz, za którego Galatasaray zapłaciło 75 milionów euro (wyciągając go prosto z nosa rywalom z Serie A) – postawił kropkę nad „i”. Jego gol w dogrywce nie tylko wyrzucił Juve za burtę LM, ale też pokazał finansową przepaść, jaka zaczyna dzielić turyński klub od europejskiej czołówki.
Biznesowy krach: Ile kosztuje porażka w lutym?
Dla Juventusu luty to miesiąc, w którym „Stara Dama” przestała być „Dama”. Brak zwycięstwa w całym miesiącu to nie tylko wstyd sportowy, ale przede wszystkim katastrofa finansowa.
- Wypadnięcie z Ligi Mistrzów: Strata milionów euro z praw telewizyjnych i biletów.
- Walka o Top 4: Juventus traci 4 punkty do czwartej Romy. Brak awansu do przyszłorocznej edycji LM może zmusić klub do wyprzedaży gwiazd.
- Transfery: Podczas gdy Galatasaray planuje ściągnięcie Hakana Calhanoglu, Juventus musi liczyć każdy grosz.
Co dalej?
Czy Spalletti znajdzie sposób na zatrzymanie Romy bez kontuzjowanego Yildiza? Czy turyński gigant podniesie się z kolan, czy może czeka nas letnia wyprzedaż składu? Jedno jest pewne – w Turynie kończy się cierpliwość.




