Czy to koniec marzeń Rakowa o tytule? Sensacja w Zabrzu i skandaliczne zachowanie Lukasa Podolskiego!
Górnik Zabrze vs Raków Częstochowa – to miało być starcie, które przybliży wicemistrzów Polski do lidera. Tymczasem kibice zgromadzeni na stadionie przy Roosevelta przeżyli prawdziwy rollercoaster emocji. Czy Michal Gašparík znalazł sposób na „Medaliki”? Dlaczego Lukas Podolski wyleciał z boiska po zaledwie trzech minutach? Sprawdź relację z meczu, który wstrząsnął tabelą PKO BP Ekstraklasy!
Niedzielny wieczór w Zabrzu przejdzie do historii 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Górnik Zabrze, który w ostatnich pięciu spotkaniach nie potrafił odnieść zwycięstwa, rozbił faworyzowany Raków Częstochowa 3:1. Na trybunach zasiadł gość specjalny – Prezydent RP Karol Nawrocki, który z bliska obserwował upadek defensywy drużyny Łukasza Tomczyka.
Czeska moc Górnika: Lukas Sadilek i Lukas Ambros niszczą defensywę Rakowa
Od początku spotkania widać było, że Raków Częstochowa odczuwa trudy czwartkowej wyprawy do Florencji na mecz z ACF Fiorentina w ramach Ligi Konferencji Europy. Brak kluczowych graczy, takich jak Fran Tudor czy kontuzjowany Tomasz Pieńko, był aż nadto widoczny.
Już w 23. minucie kibice w Zabrzu oszaleli z radości. Lukas Sadilek zdecydował się na atomowe uderzenie z dystansu. Piłka nieszczęśliwie dla gości odbiła się od Stratosa Svarnasa, kompletnie myląc Oliwiera Zycha. To był jednak dopiero początek koszmaru kapitana Rakowa, Zorana Arsenicia, który po powrocie do składu zaliczył fatalny występ.
Zobacz pierwszą bramkę dla Górnika:
SADILEEEEEEEK! Górnik prowadzi! 🔥
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 15, 2026
Kapitalne uderzenie Czecha, ostatecznie piłka po rykoszecie wpada do siatki ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/1wptvdwffH pic.twitter.com/0Ti8Q4tnUN
Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył drugi z Czechów – Lukas Ambros. Wykorzystał on bierną postawę obrońców i płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi. Wynik mógł być jeszcze wyższy, ale Sondre Liseth trafił w poprzeczkę.
Raków w opałach: Czy poczwórna zmiana Łukasza Tomczyka coś dała?
Trener gości, Łukasz Tomczyk, próbował ratować wynik, wprowadzając po przerwie aż czterech nowych zawodników, w tym supersnajpera Jonatana Brauta Brunesa. Przez długi czas Górnik Zabrze mądrze się jednak bronił, a Marcel Łubik zachowywał czujność w bramce.
Nadzieja dla Częstochowy wróciła w 79. minucie. Po dograniu Karola Struskiego, Michael Ameyaw wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości.
Michael Ameyaw daje kontakt Rakowowi:
Gol kontaktowy Rakowa! Ameyaw znalazł się w idealnym miejscu i skierował piłkę do siatki ⚽
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 15, 2026
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/X8LXr2VEaP pic.twitter.com/uHGyTSwf8b
Gdy wydawało się, że Raków rzuci się do odrabiania strat, Górnik zadał decydujący cios. W 88. minucie bohaterem wieczoru został ponownie Sadilek, który precyzyjnym strzałem ustalił wynik meczu na 3:1.
Skandal z udziałem Podolskiego: Czerwona kartka w 3 minuty!
Największe kontrowersje wzbudziły jednak wydarzenia z doliczonego czasu gry. Lukas Podolski, ikona Górnika i Mistrz Świata z 2014 roku, pojawił się na murawie w końcówce spotkania. Niestety, zamiast błysku geniuszu, zobaczyliśmy wybuch agresji. Podolski uderzył w brzuch Michaela Ameyawa bez piłki, za co sędzia Paweł Raczkowski bez wahania pokazał mu czerwoną kartkę. To zachowanie z pewnością będzie szeroko komentowane przez Komisję Ligi.
Co to oznacza dla tabeli Ekstraklasy?
Zwycięstwo Górnika Zabrze spowodowało spore przetasowania:
- Górnik Zabrze awansuje na 4. miejsce i realnie włącza się do walki o europejskie puchary.
- Raków Częstochowa traci dystans do lidera i musi szybko wyciągnąć wnioski przed rewanżem z Fiorentiną w Sosnowcu oraz prestiżowym starciem z Legią Warszawa.
- Dla Marka Papszuna, który wkrótce zmierzy się ze swoją byłą drużyną, sytuacja Rakowa staje się coraz trudniejsza.




