Selekcjoner Jan Urban, który w 2025 roku zapisał się w historii jako jeden z najlepiej punktujących trenerów kadry w XXI wieku (3 zwycięstwa w pierwszych 4 meczach), konsekwentnie stawia na sprawdzony kręgosłup drużyny. Mimo to, marcowe powołania, które definiują obecną kadrę Jana Urbana, wywołały w mediach prawdziwe poruszenie.
Największym zaskoczeniem jest obecność Oskara Pietuszewskiego. 17-letni diament FC Porto, który zimą zamienił Jagiellonię Białystok na portugalskiego giganta, robi furorę w lidze NOS. Pietuszewski regularnie notuje trafienia – m.in. w meczach przeciwko Benfice i Moreirense – co sprawiło, że Urban nie mógł dłużej ignorować jego formy.
„To nie czas na eksperymenty, ale Oskar zapracował na tę szansę liczbami w klubie. Może być naszym atutem w trudnych momentach” – przyznał selekcjoner podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
Polska – Albania: Jak Jan Urban załata dziury w składzie?
Choć nastroje w kadrze są bojowe, sztab szkoleniowy zmaga się z istotnymi brakami kadrowymi. Największą zagwozdką jest obsada lewego wahadła. Nicola Zalewski, filar drużyny w ostatnich miesiącach, musi pauzować za nadmiar żółtych kartek (kara za upomnienie w listopadowym meczu z Maltą).
Wśród potencjalnych następców Zalewskiego wymienia się Jakuba Kamińskiego oraz Michała Skórasia, choć coraz głośniej mówi się o odważnym postawieniu na debiutanta Pietuszewskiego.
Problemy zdrowotne kluczowych graczy
- Bramka: Kontuzja wykluczyła Łukasza Skorupskiego. W jego miejsce o miano numeru jeden rywalizują Kamil Grabara (VfL Wolfsburg) oraz Bartłomiej Drągowski.
- Atak: Adam Buksa z Udinese nie zdążył wrócić do pełnej dyspozycji. Urban zdecydował się nie dowoływać nikogo w jego miejsce, ufając trio: Lewandowski, Świderski, Piątek.
- Kapitan w masce: Robert Lewandowski, który niedawno doznał złamania kości oczodołu w meczu ligowym Barcelony, trenuje w specjalnej masce ochronnej. Kapitan zapewnia jednak, że dyskomfort nie wpłynie na jego skuteczność.
Analiza rywala: Albania Sylvinho nie przyjedzie się bronić
Albania pod wodzą Sylvinho to zespół niezwykle zdyscyplinowany i bazujący na kontratakach. Legendarny Albańczyk, Altin Lala, ostrzegał w wywiadach, że presja leży po stronie Polaków. Biało-Czerwoni muszą uważać zwłaszcza na szczelną defensywę rywali, która w ostatnich eliminacjach sprawiła nam wiele problemów.
Dla Jana Urbana czwartkowy mecz to test „zatrzymania kalejdoskopu”. Po latach częstych zmian na stanowisku selekcjonera, Urban wprowadził spokój i systematyczność. Awans na mundial byłby ostatecznym potwierdzeniem słuszności jego wizji.
Logistyka i droga do Mistrzostw Świata 2026
Biało-Czerwoni mają przed sobą zaledwie trzy jednostki treningowe na obiektach Legii Warszawa przed oficjalnym treningiem na PGE Narodowym, co stanowi kluczowy etap przygotowań, jakie przechodzi kadrę Jana Urbana. Jeśli Polska pokona Albanię, finał baraży rozegra na wyjeździe. PZPN przygotował już logistykę na oba warianty: lot do Sztokholmu (w przypadku wygranej Szwecji) lub do Walencji (gdzie swoje mecze domowe rozgrywa Ukraina).




