To koniec tureckiej przygody Martyny Łukasik. W poniedziałek, 23 lutego 2026 roku, klub Galatasaray Daikin Stambuł wydał oficjalny komunikat o rozwiązaniu kontraktu z jedną z liderek reprezentacji Polski. Decyzja ta, choć ogłoszona jako „porozumienie stron”, ma głębokie podłoże zdrowotne i regulaminowe.
Kontuzja, która pokrzyżowała plany
Bezpośrednią przyczyną rozstania jest przedłużająca się rekonwalescencja po urazie ręki. Badania przeprowadzone w klinice Acıbadem wykazały uszkodzenie chrząstki trójkątnej nadgarstka (TFCC 1D).
- Początkowo sztab medyczny liczył na szybki powrót Polki do gry.
- Najnowsze diagnozy wskazują jednak, że Łukasik potrzebuje jeszcze co najmniej miesiąca pełnej rehabilitacji, zanim będzie mogła wrócić do treningów z piłką.
- W decydującej fazie sezonu, gdy Galatasaray walczy o czołowe miejsca w lidze oraz w Pucharze CEV, klub nie mógł pozwolić sobie na czekanie.
Pułapka limitu obcokrajowców
Sytuację skomplikowały restrykcyjne przepisy tureckiej ligi (Sultanlar Ligi). Kluby mogą posiadać w kadrze ograniczoną liczbę zawodniczek zagranicznych.
- Martyna Łukasik, jako kontuzjowana siatkarka, „blokowała” miejsce dla innej zagranicznej zawodniczki, która mogłaby realnie pomóc drużynie na boisku.
- Rozwiązanie kontraktu pozwoliło Galatasaray zwolnić wakat w limicie obcokrajowców (tzw. foreign spot), co jest kluczowe przy planowaniu transferów last-minute przed fazą play-off.
Trudne relacje sportowe
Media sportowe (m.in. turecki dziennikarz Can Bedel) wskazują, że kontuzja była jedynie „kropką nad i”. Polska przyjmująca nie cieszyła się pełnym zaufaniem trenera Massimo Barboliniego.
- Mimo dużych nadziei związanych z transferem z włoskiego Conegliano, Łukasik rzadko pojawiała się w wyjściowym składzie.
- W 13 meczach ligowych zdobyła łącznie 68 punktów, pełniąc głównie rolę zmienniczki wchodzącej na poprawę przyjęcia.
- Gdy do braku rytmu meczowego doszedł uraz, klub uznał, że dalsza współpraca w tym sezonie nie przyniesie korzyści żadnej ze stron.
Co dalej z karierą reprezentantki Polski?
Nagłe odejście ze Stambułu stawia Martynę Łukasik w trudnej sytuacji, ale daje też szansę na spokojny powrót do zdrowia.
- Rehabilitacja w Polsce: Siatkarka wraca do kraju, gdzie pod okiem lekarzy reprezentacji skupi się na wyleczeniu nadgarstka.
- Cel: Sezon reprezentacyjny: Priorytetem zawodniczki jest bycie w 100% gotową na letnie turnieje kadry pod wodzą Stefano Lavariniego.
- Nowy klub: Z racji zamkniętych okien transferowych w czołowych ligach, najbardziej prawdopodobne jest podpisanie kontraktu na nowy sezon (2026/2027) dopiero latem.
Reakcje kibiców: szok, rozczarowanie i krytyka zarządu
Informacja o odejściu Martyny Łukasik wywołała burzę w mediach społecznościowych, jednocząc kibiców z Turcji i Polski w dość krytycznych ocenach wobec działań klubu. Choć oficjalny komunikat mówił o „porozumieniu stron”, fani czytają między wierszami, a nastroje są dalekie od spokojnych.
Frustracja tureckich fanów: „Brak profesjonalizmu zarządu”
Wielu kibiców Galatasaray (Lions) nie kryje wściekłości pod postami klubu na platformie X (dawniej Twitter) i Instagramie. Dominują głosy o fatalnym zarządzaniu kapitałem ludzkim:
- Niewykorzystany potencjał: Fani przypominają, że transfer Łukasik był ogłaszany jako wielki hit lata 2025. „Sprowadziliście gwiazdę, żeby trzymać ją na ławce, a teraz wyrzucacie, gdy potrzebuje pomocy medycznej?” – to jeden z częściej pojawiających się komentarzy.
- Brak transparentności: Kibice zarzucają władzom Galatasaray, że potraktowały zawodniczkę przedmiotowo, wykorzystując kontuzję jako pretekst do zwolnienia miejsca w limicie obcokrajowców.
Wsparcie dla zawodniczki: „Zdrowie jest najważniejsze”
Mimo że Martyna nie zdążyła stać się liderką na boisku, zyskała duży szacunek fanów swoją postawą poza nim.
- Solidarność w chorobie: Kibice obu narodowości podkreślają, że wymuszanie powrotu do gry z urazem nadgarstka (TFCC) mogłoby zniszczyć jej karierę. „Wracaj do zdrowia, Martyna. Jesteś zbyt dobra na ten chaos w Stambule” – piszą tureccy fani, życząc jej powodzenia w nowym klubie.
- Krytyka trenera: Część kibiców bezpośrednio obwinia Massimo Barboliniego za to, że nie potrafił wkomponować Polki w system gry, co ich zdaniem wpłynęło na jej pewność siebie jeszcze przed urazem.
Perspektywa polskich kibiców: „Ucieczka z tonącego statku”
W Polsce dominuje słodko-gorzka ulga. Choć utrata pracy w topowej lidze boli, fani reprezentacji widzą w tym szansę:
- Bezpieczeństwo kadry: Polscy kibice cieszą się, że Martyna nie będzie „męczyć się” w Turcji bez wsparcia medycznego. Przeważa opinia: „Lepiej, żeby leczyła się u naszych specjalistów pod okiem Lavariniego, niż ryzykowała pogłębienie urazu w Stambule”.
- „Żołnierz Lavariniego”: Fani wierzą, że odpoczynek i spokojna rehabilitacja sprawią, że Łukasik będzie w optymalnej formie na najważniejsze turnieje reprezentacyjne sezonu 2026.




