Rozstanie Igi Świątek z trenerem budzi kontrowersje: Daria Abramowicz w roli „trenera z cienia”?
Świat kobiecego tenisa został wstrząśnięty nagłym ogłoszeniem zakończenia współpracy przez liderkę rankingu WTA, Igę Świątek, z jej dotychczasowym trenerem, Wimem Fissette. Choć zmiany personalne na szczycie rankingu nie są niczym niespotykanym, okoliczności tego rozstania wywołały falę spekulacji na temat niekonwencjonalnego układu sił w sztabie Polki. Głównym tematem dyskusji stał się dominujący wpływ psycholog sportowej, Darii Abramowicz.
Mistrzyni Wimbledonu zwalnia Fissette’a po wczesnej porażce w Miami
Sztab Świątek zatrudnił Fissette’a w październiku 2024 roku. Belg, znany ze współpracy z takimi gwiazdami jak Kim Clijsters czy Naomi Osaka, miał pomóc Polce w poprawie wyników na nawierzchniach szybkich.
Mimo że pod jego wodzą Iga sięgnęła po dwa tytuły wielkoszlemowe — Wimbledon 2025 oraz Australian Open 2025 — zawodniczka zdecydowała się zakończyć współpracę po serii rozczarowujących wyników w 2026 roku. Kulminacją była sensacyjna porażka w drugiej rundzie Miami Open z rodaczką, Magdą Linette.
Konflikt w hierarchii zespołu?
Osoby z bliskiego otoczenia tenisistki sugerują jednak, że powodem rozstania nie były wyłącznie wyniki sportowe, ale fundamentalny spór o miejsce trenera w hierarchii zespołu. Raporty wskazują, że Fissette miał coraz większe trudności z wdrażaniem własnej taktyki, ponieważ każda decyzja musiała uzyskać akceptację Darii Abramowicz.
Abramowicz towarzyszy Świątek niemal od początku jej wielkiej kariery. W przeciwieństwie do tradycyjnych psychologów sportowych, jest ona pełnoetatowym członkiem ekipy:
- Zajmuje miejsce w boksie zawodniczki podczas każdego meczu.
- Uczestniczy w każdym treningu.
- Towarzyszy Świątek nawet podczas prywatnych wakacji.
Krytyka „nadmiernego wpływu” psycholożki
Ta stała bliskość doprowadziła do powstania narracji o „trenerze z cienia”. W podcaście „Love All” była liderka rankingu, Kim Clijsters, zasugerowała, że to właśnie postawa psycholożki mogła przyczynić się do odejścia Fissette’a. Belgijka zauważyła, że skuteczny trener musi mieć bezpośrednią więź emocjonalną i taktyczną z zawodnikiem, a obecność stałego pośrednika tę więź osłabia.
Kontrowersje potęguje fakt, że mimo lat intensywnej pracy nad sferą mentalną, Świątek w obecnym sezonie sprawiała wrażenie kruchej w sytuacjach o najwyższej stawce.
Porównania do Aryny Sabalenki
Dyskusję podsycają porównania do największej rywalki Igi, Aryny Sabalenki. Białorusinka przez lata zmagała się z niestabilnością emocjonalną, dopóki nie podjęła ryzykownej decyzji o rezygnacji ze współpracy z psychologiem. Sabalenka postawiła na pełną, osobistą odpowiedzialność za swój stan mentalny na korcie, co zaowocowało drugim tytułem w Melbourne i awansem na szczyt rankingu. Eksperci zastanawiają się, czy dla Świątek relacja z Abramowicz nie stała się „kulą u nogi” zamiast narzędziem rozwoju.
Co dalej?
Przed Igą Świątek sezon na jej ukochanej mączce, który rozpocznie od turnieju Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie (13–19 kwietnia 2026). Poszukiwania nowego trenera trwają, jednak „problem Abramowicz” pozostaje tematem numer jeden. Każdy nowy kandydat będzie musiał zmierzyć się z faktem, że nie wchodzi w relację tylko z zawodniczką, ale z głęboko zakorzenionym triumwiratem wpływów.
Nadchodzący French Open pokaże, czy obecna struktura sztabu to wciąż recepta na sukces, czy też przepis na sezon zdominowany przez dramaty pozakortowe.




