Iga Świątek vs Maria Sakkari Indian Wells 2026: Czy Polka zmiażdżyła rywalkę w wielkim rewanżu?
Czy to był najtrudniejszy test dla liderki z Raszyna w tym sezonie? Fani tenisa w Polsce wstrzymali oddech, gdy Iga Świątek wychodziła na kort centralny w Indian Wells 2026, by zmierzyć się ze swoją „zmorą” z przeszłości. Maria Sakkari, która zaledwie miesiąc temu w Katarze odebrała Polce marzenia o tytule, tym razem musiała uznać wyższość niesamowitej wiceliderki rankingu. Wynik 6:3, 6:2 mówi sam za siebie, ale czy droga do 4. rundy była tak prosta, jak sugeruje tablica wyników?
Nerwowy początek i „Jazda!” która odmieniła losy seta
Mecz nie zaczął się po myśli Polaków. Już w pierwszym gemie serwisowym Igi zobaczyliśmy serię błędów przy siatce i autowy bekhend, co skutkowało szybkim przełamaniem na korzyść Greczynki. Sakkari, rozstawiona z numerem 32, prowadziła już 2:0 i wydawało się, że demony z Dauhy powrócą.
Jednak to, co wydarzyło się później, eksperci nazywają „tenisową hipnozą”. Świątek, mimo silnego wiatru utrudniającego podrzut piłki, zaczęła posyłać mordercze returny, na które Sakkari nie miała odpowiedzi. Przy stanie 4:3 dla Polki, Greczynka kompletnie się pogubiła, a Iga z zimną krwią wykorzystała breakpointa, zamykając pierwszą partię wynikiem 6:3 w 44 minuty.
Dzień Kobiet z dżentelmenami i… morderczym treningiem
Zanim Iga Świątek stanęła do walki o 1/8 finału, pokazała w mediach społecznościowych, jak spędzała Dzień Kobiet. Choć w kalifornijskim słońcu nie ma czasu na pełne rozprężenie, „dżentelmeni z teamu” – trener przygotowania fizycznego Maciej Ryszczuk oraz sparingpartner Tomasz Moczek – zadbali o kwiaty dla Igi i psycholog Darii Abramowicz.
Jak przyznała sama zawodniczka, kluczem do dzisiejszego zwycięstwa był morderczy trening po porażce w Katarze.
„Technicznie nie przygotowywałam się na niektóre zagrania tak, jak powinnam. Trenowaliśmy wiele dłuższych wymian, żeby nie tracić cierpliwości” – analizowała Iga.
Efekty tej pracy widzieliśmy w drugim secie, gdzie Sakkari momentami mogła tylko krzyczeć z bezsilności.
Sakkari bezradna: „Gwiazda tylko krzyczała”
Druga partia to był pokaz siły. Choć Sakkari zdołała odrobić jedno przełamanie i doprowadzić do stanu 2:2, był to tylko łabędzi śpiew tenisistki z Aten. Iga Świątek odpowiedziała serią trzech gemów z rzędu. Przy stanie 5:2 Polka serwowała po zwycięstwo, nie dając rywalce najmniejszych szans na powrót do meczu. Agresywny styl i niesamowita rotacja forhendu sprawiły, że Maria Sakkari opuszczała kort Stadium 1 wyraźnie sfrustrowana.
Warto odnotować, że oficjalny profil WTA na platformie X (dawniej Twitter) podkreślił dominację Polki, publikując kluczowe akcje z tego spotkania.
Finding her spots 🎯@iga_swiatek | #TennisParadise pic.twitter.com/sCCC1Ql1nw
— wta (@WTA) March 10, 2026
Co dalej? Nadchodzi wielki hit: Świątek vs Muchova!
Zwycięstwo nad Sakkari to dopiero początek emocji. W 4. rundzie (1/8 finału) na Igę czeka już stara znajoma – Karolina Muchova. Czeszka w imponującym stylu odprawiła Antonię Ruzić (6:0, 6:3) i jest głodna sukcesu.
Bilans bezpośrednich spotkań sprzyja Polce (4-1), a ostatnie starcie w Indian Wells 2025 zakończyło się pogromem Czeszki 6:1, 6:1. Czy i tym razem Iga Świątek znajdzie receptę na techniczną grę Muchovej? Eksperci przewidują, że środowy mecz będzie najchętniej wyszukiwanym wydarzeniem sportowym w polskim internecie.
| Cecha | Iga Świątek | Maria Sakkari |
| Wynik meczu | 6:3, 6:2 | 3:6, 2:6 |
| Przełamania | 5 | 2 |
| Asy serwisowe | 2 | 3 |
| Kolejna rywalka | Karolina Muchova | Odpadnięcie z turnieju |
Turniej w Kalifornii potrwa do 15 marca, a stawką jest nie tylko prestiżowy tytuł, ale i 1000 punktów do rankingu WTA oraz nagroda finansowa w wysokości ponad 1,1 mln dolarów. Czy Raszynianka sięgnie po swój trzeci triumf w „tenisowym raju”? Jeśli utrzyma formę z meczu przeciwko Sakkari, wydaje się to niemal pewne.




