Czy NBP czeka paraliż? Upadł wielki „deal” rządu z Glapińskim i Dudą! O co chodzi w aferze „SAFE 0 proc.”?
Wojna na szczytach władzy wchodzi w nową, niebezpieczną fazę. Choć kuluarowe rozmowy między rządem Donalda Tuska, prezydentem Andrzejem Dudą a prezesem NBP Adamem Glapińskim miały ustabilizować polski bank centralny, całe porozumienie właśnie wylądowało w koszu. Powód? Tajemnicza inicjatywa „SAFE 0 proc.”, która zburzyła i tak kruche zaufanie. Czy grozi nam decyzyjny paraliż Narodowego Banku Polskiego w obliczu nadchodzącego kryzysu energetycznego?
Kluczowy „deal”, którego nie ma: Kto miał wejść do Zarządu NBP?
Przez ostatnie miesiące w kuluarach toczyły się rozmowy, które miały zapobiec najczarniejszemu scenariuszowi: utracie przez Zarząd NBP zdolności do podejmowania uchwał. Zgodnie z prawem, ciało to musi liczyć co najmniej 6 osób. Obecnie skład jest na granicy, a prawdziwa bomba zegarowa tyka do listopada 2026 roku, kiedy wygaśnie kadencja Adama Lipińskiego.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, istniał gotowy plan obsady wakatów, który miał zadowolić wszystkich graczy:
- Strona rządowa (KO): Do Zarządu miał przejść Ludwik Kotecki, obecny członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP).
- Ludowcy (PSL): Ich kandydatem był Przemysław Litwiniuk (również z RPP).
- Prezydent RP: Andrzej Duda miał wskazać dr. Marcina Zarzeckiego.
- Prezes NBP: Adam Glapiński walczył o reelekcję swojej „prawej ręki” – Marty Kightley.
To była skomplikowana układanka polityczna. Przejście Koteckiego i Litwiniuka do Zarządu otworzyłoby drogę Senatowi do powołania nowych członków RPP z nadania koalicji rządzącej aż do 2032 roku.
Co to jest „SAFE 0 proc.” i dlaczego wysadziło porozumienie?
Wszystko zmieniło się po wspólnej konferencji Adama Glapińskiego i Andrzeja Dudy. Zaprezentowali oni alternatywę dla unijnego mechanizmu SAFE, nazywając ją „SAFE 0 proc.”. Dla rządu był to jasny sygnał: prezes NBP gra w jednej drużynie z opozycyjnym prezydentem, uderzając w unijną politykę rządu.
„Porozumienia nie ma, zaufanie jest całkowicie zburzone, deal jest w kosmosie” – komentują informatorzy z kręgów koalicyjnych.
Efekt? Premier prawdopodobnie wstrzyma kontrasygnaty pod nominacjami, a Glapiński, czując pismo nosem, złożył wniosek tylko o powołanie Marty Kightley. Bez pełnego składu Zarząd NBP może stracić prawo do ustalania polityki kursowej czy uchwalania planów finansowych banku, co w dobie zawirowań na rynkach jest scenariuszem drastycznym.
Stopy procentowe w 2026 roku: Co planuje RPP?
Podczas gdy na górze trwa walka o stołki, w samej Radzie Polityki Pieniężnej dominuje strategia „wait and see” (czekaj i patrz). Członek RPP, Wiesław Janczyk, w najnowszych wypowiedziach studzi emocje dotyczące dalszych obniżek kosztu pieniądza.
Czy będą kolejne obniżki stóp procentowych?
W marcu 2026 roku RPP obniżyła stopę referencyjną o 25 pb do poziomu 3,75%. To pierwsza taka decyzja w tym roku, po serii głębokich cięć w latach 2023-2025. Jednak prognozy na kolejne kwartały są ostrożne.
Kluczowe czynniki wpływające na decyzje RPP:
- Konflikt na Bliskim Wschodzie: Interwencja w Iranie drastycznie podnosi ceny ropy i gazu.
- Inflacja CPI: Projekcja NBP zakłada inflację na poziomie 2,3% w 2026 roku, ale wzrost cen energii może to zweryfikować.
- Rynek pracy: Dynamika płac wyhamowała do 6,1%, a bezrobocie zaczyna powoli rosnąć.
- Efekt ETS II: Nadchodzące opłaty emisyjne mogą stać się nowym impulsem proinflacyjnym w 2028 roku.
Jakie są prognozy dla polskiego PKB?
Mimo politycznego klinczu wokół NBP, fundamenty polskiej gospodarki wydają się silne. Centralna ścieżka projekcji NBP przewiduje:
- Wzrost PKB w 2026 r.: 3,9%
- Wzrost PKB w 2027-2028 r.: 2,9% rocznie.
Eksperci ostrzegają jednak, że „zimna wojna” między rządem a NBP może utrudnić walkę z ewentualnymi szokami zewnętrznymi. Jeśli Zarząd NBP zostanie sparaliżowany w listopadzie, Polska może wejść w rok 2027 z bankiem centralnym niezdolnym do zarządzania kursem złotego.




