Rozprza.info

portal mieszkańców

Lech Poznań vs Shakhtar Donetsk – Conference League clash in Poznań
Sport

Czy to koniec marzeń o Europie? Koszmar Lecha Poznań przy Bułgarskiej! Szachtar Donieck bez litości

Lech Poznań w opałach! Czy „Kolejorz” zdoła podnieść się po bolesnym ciosie w 1/8 finału Ligi Konferencji Europy? Starcie z Szachtarem Donieck miało być świętem futbolu w Poznaniu, a zakończyło się zimnym prysznicem. Cudowny gol przewrotką, błędy w defensywie i magia Joela Pereiry, która tym razem nie wystarczyła. Sprawdź, co wydarzyło się w meczu Lech Poznań – Szachtar Donieck i zobacz bramki, które wstrząsnęły Bułgarską!

Katastrofa w Poznaniu: Jak Lech Poznań stracił szansę na zaliczkę?

Kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Bułgarskiej liczyli na powtórkę z sukcesów Legii Warszawa, która wcześniej w tym sezonie ograła Szachtar Donieck. Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna. Lech Poznań, osłabiony brakiem kluczowych graczy takich jak Murawski, Douglas czy Jagiełło, od początku musiał uznać wyższość technicznie grających gości.

Mecz rozpoczął się od wzajemnego badania sił, ale to Ukraińcy szybciej wrzucili wyższy bieg. W 35. minucie doszło do pierwszej katastrofy. Niewytłumaczalna strata Mikaela Ishaka napędziła kontrę gości. Kaua Elias ośmieszył defensywę Lecha, a Marlon Gomes – który wszedł na boisko chwilę wcześniej za kontuzjowanego Kryśkiwa – precyzyjnym strzałem pokonał Bartosza Mrozka.

Horror po przerwie i pech Bartosza Mrozka

Jeśli ktoś liczył, że drugie 45 minut przyniesie szybkie wyrównanie, srogo się zawiódł. Już w 48. minucie w polu karnym „Kolejorza” zapanował totalny chaos. Piłka po serii rykoszetów spadła pod nogi Newertona, który uderzył bez zastanowienia. Futbolówka przeszła „szczurem” między nogami interweniującego Mrozka. 0:2. Stadion zamarł.

Trener Niels Frederiksen po meczu nie gryzł się w język: „Nasz przeciwnik był na zdecydowanie wyższym poziomie niż drużyny, z którymi mierzymy się w Ekstraklasie. Zabrakło nam spokoju i jakości przy piłce”.

Przebłysk geniuszu: Joel Pereira i Mikael Ishak dają nadzieję

Lech Poznań to jednak drużyna, która potrafi walczyć do końca. Sygnał do ataku dał Joel Pereira. Portugalczyk, znany ze swoich „magicznych” dośrodkowań, w 70. minucie popisał się fenomenalnym zagraniem zewnętrzną częścią stopy (tzw. trivela). Piłka trafiła prosto do Mikaela Ishaka, a kapitan Lecha dopełnił formalności, strzelając gola na 1:2.

Wydawało się, że remis jest na wyciągnięcie ręki. Wprowadzeni na boisko Patrik Walemark oraz Taofeek Ismaheel rozruszali ofensywę, a strzał głową tego drugiego cudem obronił bramkarz gości, Dmytro Riznyk.

Kosmiczny gol zamknął mecz. Isaque Silva i „nożyce”, które bolą

Kiedy Lech Poznań rzucił wszystkie siły do ataku, nadeszła 86. minuta – moment, który przejdzie do historii tej edycji Ligi Konferencji Europy, ale z perspektywy Poznania jest czystym koszmarem. Rezerwowy Isaque Silva odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym i oddał strzał życia. Cudowna przewrotka wylądowała w samym okienku bramki Mrozka. To był nokaut.

Kluczowe fakty z meczu Lech Poznań vs Szachtar Donieck

CechaDetale
Wynik1:3 (0:1)
Bramki dla LechaMikael Ishak (70′)
Bramki dla SzachtaraMarlon Gomes (35′), Newerton (48′), Isaque Silva (86′)
Stadionul. Bułgarska, Poznań
Rozgrywki1/8 finału Ligi Konferencji Europy
Kluczowy nieobecnyRadosław Murawski (Lech)

Co dalej z Lechem Poznań? Rewanż w Krakowie będzie piekłem

Sytuacja „Kolejorza” jest arcytrudna. Porażka 1:3 oznacza, że w rewanżu (który odbędzie się w Krakowie) podopieczni Nielsa Frederiksena muszą wygrać różnicą co najmniej dwóch bramek, aby doprowadzić do dogrywki.

Michał Gurgul, obrońca Lecha, przyznaje: „Szachtar wykorzystał nasze błędy w dynamiczny sposób. Musimy być bardziej uważni i walczyć o swoje w drugim meczu”. Z kolei Joel Pereira dodaje z nadzieją: „To dopiero pierwsza połowa tego dwumeczu. Jeśli zagramy na naszym najwyższym poziomie, możemy ich pokonać”.

Czy Lech Poznań zdoła odwrócić losy awansu? Po sensacyjnej porażce w lidze z Widzewem Łódź i bolesnym ciosie od Szachtara, morale zespołu wystawione jest na najcięższą próbę.