Rozprza.info

portal mieszkańców

Zawodnicy Fiorentiny i Rakowa Częstochowa walczą o piłkę podczas meczu Ligi Konferencji we Florencji.
Sport

Czy Raków Częstochowa dokona cudu w rewanżu? Dramat we Florencji i „ręka, której nie było” – Analiza po meczu Fiorentina vs Raków

Włoska ziemia bywa przeklęta dla polskich klubów, ale to, co wydarzyło się na Stadio Artemio Franchi, przejdzie do historii jako jeden z najbardziej bolesnych wieczorów dla kibiców „Medalików”. Raków Częstochowa był o krok, o milimetry od wywiezienia sensacyjnego remisu z gorącej Florencji. Dlaczego 1/8 finału Ligi Konferencji (LKE) zakończyła się wynikiem 2:1 dla ACF Fiorentina i czy Michael Ameyaw naprawdę zawinił w doliczonym czasie gry?

Z nieba do piekła w 120 sekund: Jonatan Braut Brunes uciszył Florencję

Początek meczu nie zapowiadał tak gigantycznych emocji. Pierwsza połowa to klasyczne „szachy”. Trener Łukasz Tomczyk, debiutujący w europejskich pucharach w roli pierwszego szkoleniowca, postawił na żelazną defensywę. Oliwier Zych dwoił się i troił, broniąc groźne strzały, które oddawali Robin Gosens oraz Jacopo Fazzini.

Prawdziwe trzęsienie ziemi nastąpiło jednak w 60. minucie. Jonatan Braut Brunes, kuzyn słynnego Erlinga Haalanda, udowodnił, że instynkt strzelecki ma w genach. Wykorzystał zamieszanie w polu karnym i wyprowadził Raków na prowadzenie. Przez dokładnie 90 sekund polscy kibice byli w raju. Niestety, radość trwała krócej niż parzenie espresso. W 62. minucie Cher Ndour popisał się „strzałem życia” zza pola karnego, zdejmując pajęczynę z okienka bramki Zycha. 1:1.

Kontrowersja w 90. minucie: Michael Ameyaw i pechowy rzut karny

Gdy sędzia Georgi Kabakov zerkał już na zegarek, a wynik 1:1 wydawał się sprawiedliwym odzwierciedleniem ambicji Rakowa, nastąpił dramat. Michael Ameyaw, próbując blokować dośrodkowanie, niefortunnie zagrał piłkę ręką. Choć zawodnicy z Częstochowy protestowali, arbiter był nieugięty – rzut karny.

Do piłki podszedł Albert Gudmundsson i z zimną krwią ustalił wynik spotkania na 2:1. Raków wypuścił historyczny wynik z rąk w samej końcówce, ale czy to przekreśla ich szanse na awans?

Gdzie oglądać rewanż Raków Częstochowa – Fiorentina? Transmisja i Stream

Porażka 1:2 na wyjeździe to wciąż wynik, który daje nadzieję. Wszystko rozstrzygnie się już w przyszły czwartek na stadionie w Sosnowcu. Kibice w Polsce już teraz szukają informacji, gdzie obejrzeć to starcie.

  • Data i godzina: Czwartek, 19.03.2026, godz. 21:00.
  • Transmisja TV: Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 1.
  • Stream Online: Platforma Polsat Box Go (dostępny pakiet Sport).
  • Skróty meczu: Materiały wideo oraz analizy ekspertów znajdą się na kanale Meczyki.pl zaraz po spotkaniu.

Oceny piłkarzy Rakowa: Kto zawiódł, a kto został bohaterem?

Mimo przegranej, indywidualne występy graczy z Częstochowy napawają optymizmem przed rewanżem w Lidze Konferencji Europy.

ZawodnikOcena (1-10)Komentarz
Jonatan Braut Brunes8Gol dający nadzieję. Wykorzystał jedyną okazję.
Patryk Makuch7Niesamowita praca w pressingu, walczył o każdą piłkę.
Karol Struski7Trzymał środek pola przeciwko gwiazdom Serie A.
Oliwier Zych6Kilka kluczowych interwencji, przy karnym bez szans.
Michael Ameyaw5Solidny mecz, ale pechowa ręka rzuca cień na jego występ.

Analiza przed rewanżem: Czy „Medaliki” odrobią straty?

Bukmacherzy wciąż stawiają na Fiorentinę, ale kursy na awans Rakowa po walecznym meczu we Włoszech drastycznie spadły. Dlaczego polski zespół może wygrać w Sosnowcu?

  1. Atut własnego boiska: Choć mecz odbywa się w Sosnowcu, a nie w Częstochowie, trybuny będą wypełnione po brzegi polskimi fanami.
  2. Stan murawy: Włoskie media już teraz obawiają się, że stan murawy w marcu w Polsce nie będzie sprzyjał technicznej grze Violi.
  3. Brak marginesu błędu: Raków pokazał, że potrafi przetrwać oblężenie. Jeśli do składu wróci Ivi Lopez w pełnej dyspozycji, ofensywa może być zabójcza.

Fiorentina w barażach wyeliminowała Jagiellonię Białystok, wygrywając minimalnie w dwumeczu. Czy Raków okaże się trudniejszym orzechem do zgryzienia? Zespół Tomczyka zajął miejsce w TOP 8 fazy ligowej LKE, co nie było przypadkiem.

„Wierzymy, że w Sosnowcu to my narzucimy swoje warunki. Wynik 2:1 jest trudny, ale do odrobienia. Pokazaliśmy charakter we Florencji” – mówił po meczu jeden z liderów Rakowa.

Podsumowanie: Czy to koniec snu o ćwierćfinale?

Absolutnie nie! Raków Częstochowa udowodnił, że różnica klas między Ekstraklasą a Serie A zaciera się, gdy w grę wchodzi dyscyplina taktyczna i serce do walki. Rewanż zapowiada się na jedno z najważniejszych wydarzeń w historii klubu spod Jasnej Góry.