Czy Jose Mourinho uratuje sezon? Benfica wygrywa rzutem na taśmę, ale traci lidera przed hitem z Porto!
Zwycięstwo, które smakuje gorzko? Benfica Lizbona pokonała Gil Vicente 2:1 w 24. kolejce Liga Portugal Betclic, ale uwaga kibiców i mediów skupia się na dramacie w środku pola. Czy kontuzja kluczowego zawodnika przekreśli szanse „Orłów” w nadchodzącym „O Clássico”? Andreas Schjelderup wyrasta na nową gwiazdę pod wodzą „The Special One”.
Emocje w Barcelos sięgnęły zenitu. Poniedziałkowy wieczór w lidze portugalskiej dostarczył wszystkiego, czego szukają fani futbolu: pięknych bramek, taktycznych szachów Jose Mourinho oraz dramatu, który może wstrząsnąć układem tabeli. Choć Benfica dopisała niezwykle ważne trzy punkty, w obozie z Lizbony panuje nerwowe oczekiwanie na raporty medyczne.
Benfica vs Gil Vicente: Norweski talent ucisza Estádio Cidade de Barcelos
Mecz rozpoczął się pod dyktando gości, choć Gil Vicente (rewelacja sezonu) nie zamierzało tanio sprzedać skóry. W 35. minucie to jednak Benfica objęła prowadzenie. Po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego, najwyżej w polu karnym wyskoczył António Silva, pakując piłkę do siatki. Wydawało się, że maszyna Mourinho kontroluje przebieg zdarzeń.
Prawdziwe schody zaczęły się po przerwie. Gospodarze ruszyli do odrabiania strat, a defensywa Benfiki, kierowana przez doświadczonego Nicolása Otamendiego, zaczęła pękać. W 51. minucie Héctor Hernández wykorzystał zamieszanie w polu karnym i pokonał Anatolija Trubina. Przy stanie 1:1 mecz stał się „otwartą wojną”.
Bohaterem nocy został jednak Andreas Schjelderup. Młody Norweg, który pod skrzydłami Mourinho przechodzi niesamowitą metamorfozę, w 73. minucie popisał się genialną indywidualną akcją. Zszedł z lewego skrzydła do środka i atomowym uderzeniem słabszą, lewą nogą zerwał pajęczynę w bramce Gil Vicente. To trafienie nie tylko dało zwycięstwo, ale potwierdziło, że Schjelderup staje się jednym z najgroźniejszych skrzydłowych w Europie.
Dramat Fredrika Aursnesa: Czy to koniec marzeń o tytule?
Największym cieniem na zwycięstwie kładzie się sytuacja Fredrika Aursnesa. Norweski pomocnik, będący „płucami” zespołu, opuścił boisko z urazem już w 48. minucie. Mourinho zaryzykował, wystawiając go w podstawowym składzie mimo sygnałów o ogromnym przemęczeniu po meczu w Madrycie.
„To delikatna sytuacja. Fredrik daje z siebie wszystko, ale jego organizm powiedział 'stop’ w najgorszym możliwym momencie” – donoszą źródła zbliżone do klubu.
Jeśli Aursnes nie wykuruje się na niedzielne starcie z FC Porto, Mourinho będzie musiał postawić na Enzo Barrenechea. Czy Argentyńczyk udźwignie ciężar gatunkowy najważniejszego meczu sezonu na Estádio da Luz?
Mourinho o Schjelderupie: „To nie jest ten sam piłkarz, którego zastałem”
Po meczu Jose Mourinho nie szczędził pochwał dla swojego strzelca, ale też wbił szpilkę w poprzedni system szkolenia. Portugalczyk podkreślił, że Schjelderup musiał nauczyć się dyscypliny taktycznej i gry w defensywie, by stać się kompletnym zawodnikiem. Efekty widać gołym okiem – 10 celnych podań w ostatniej tercji boiska i 7 kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika to statystyki godne lidera.
Tabela Liga Portugal: Benfica goni Sporting i Porto
Zwycięstwo w Barcelos pozwala Benfice zbliżyć się na 3 punkty do drugiego w tabeli Sportingu CP i na 7 punktów do liderującego FC Porto. Niedzielny hit ligi portugalskiej (08.03.2026) może być momentem zwrotnym. Jeśli „Orły” wygrają u siebie, walka o mistrzostwo Portugalii rozpocznie się na nowo.




