Czy Raków Częstochowa dokona cudu w rewanżu? Dramat we Florencji i „ręka, której nie było” – Analiza po meczu Fiorentina vs Raków
Włoska ziemia bywa przeklęta dla polskich klubów, ale to, co wydarzyło się na Stadio Artemio Franchi, przejdzie do historii jako jeden z najbardziej bolesnych wieczorów dla kibiców „Medalików”. Raków Częstochowa był o krok, o milimetry od wywiezienia sensacyjnego remisu z gorącej Florencji. Dlaczego 1/8 finału Ligi Konferencji (LKE) zakończyła się wynikiem 2:1 dla ACF Fiorentina i czy Michael Ameyaw naprawdę zawinił w doliczonym czasie gry?
Fiorentina win💜⚜️#forzaviola #fiorentina #uecl pic.twitter.com/lv4JZtyA2C
— ACF Fiorentina English (@ACFFiorentinaEN) March 12, 2026
Z nieba do piekła w 120 sekund: Jonatan Braut Brunes uciszył Florencję
Początek meczu nie zapowiadał tak gigantycznych emocji. Pierwsza połowa to klasyczne „szachy”. Trener Łukasz Tomczyk, debiutujący w europejskich pucharach w roli pierwszego szkoleniowca, postawił na żelazną defensywę. Oliwier Zych dwoił się i troił, broniąc groźne strzały, które oddawali Robin Gosens oraz Jacopo Fazzini.
Prawdziwe trzęsienie ziemi nastąpiło jednak w 60. minucie. Jonatan Braut Brunes, kuzyn słynnego Erlinga Haalanda, udowodnił, że instynkt strzelecki ma w genach. Wykorzystał zamieszanie w polu karnym i wyprowadził Raków na prowadzenie. Przez dokładnie 90 sekund polscy kibice byli w raju. Niestety, radość trwała krócej niż parzenie espresso. W 62. minucie Cher Ndour popisał się „strzałem życia” zza pola karnego, zdejmując pajęczynę z okienka bramki Zycha. 1:1.
Kontrowersja w 90. minucie: Michael Ameyaw i pechowy rzut karny
Gdy sędzia Georgi Kabakov zerkał już na zegarek, a wynik 1:1 wydawał się sprawiedliwym odzwierciedleniem ambicji Rakowa, nastąpił dramat. Michael Ameyaw, próbując blokować dośrodkowanie, niefortunnie zagrał piłkę ręką. Choć zawodnicy z Częstochowy protestowali, arbiter był nieugięty – rzut karny.
Do piłki podszedł Albert Gudmundsson i z zimną krwią ustalił wynik spotkania na 2:1. Raków wypuścił historyczny wynik z rąk w samej końcówce, ale czy to przekreśla ich szanse na awans?
Gdzie oglądać rewanż Raków Częstochowa – Fiorentina? Transmisja i Stream
Porażka 1:2 na wyjeździe to wciąż wynik, który daje nadzieję. Wszystko rozstrzygnie się już w przyszły czwartek na stadionie w Sosnowcu. Kibice w Polsce już teraz szukają informacji, gdzie obejrzeć to starcie.
- Data i godzina: Czwartek, 19.03.2026, godz. 21:00.
- Transmisja TV: Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 1.
- Stream Online: Platforma Polsat Box Go (dostępny pakiet Sport).
- Skróty meczu: Materiały wideo oraz analizy ekspertów znajdą się na kanale Meczyki.pl zaraz po spotkaniu.
Oceny piłkarzy Rakowa: Kto zawiódł, a kto został bohaterem?
Mimo przegranej, indywidualne występy graczy z Częstochowy napawają optymizmem przed rewanżem w Lidze Konferencji Europy.
| Zawodnik | Ocena (1-10) | Komentarz |
| Jonatan Braut Brunes | 8 | Gol dający nadzieję. Wykorzystał jedyną okazję. |
| Patryk Makuch | 7 | Niesamowita praca w pressingu, walczył o każdą piłkę. |
| Karol Struski | 7 | Trzymał środek pola przeciwko gwiazdom Serie A. |
| Oliwier Zych | 6 | Kilka kluczowych interwencji, przy karnym bez szans. |
| Michael Ameyaw | 5 | Solidny mecz, ale pechowa ręka rzuca cień na jego występ. |
Analiza przed rewanżem: Czy „Medaliki” odrobią straty?
Bukmacherzy wciąż stawiają na Fiorentinę, ale kursy na awans Rakowa po walecznym meczu we Włoszech drastycznie spadły. Dlaczego polski zespół może wygrać w Sosnowcu?
- Atut własnego boiska: Choć mecz odbywa się w Sosnowcu, a nie w Częstochowie, trybuny będą wypełnione po brzegi polskimi fanami.
- Stan murawy: Włoskie media już teraz obawiają się, że stan murawy w marcu w Polsce nie będzie sprzyjał technicznej grze Violi.
- Brak marginesu błędu: Raków pokazał, że potrafi przetrwać oblężenie. Jeśli do składu wróci Ivi Lopez w pełnej dyspozycji, ofensywa może być zabójcza.
Fiorentina w barażach wyeliminowała Jagiellonię Białystok, wygrywając minimalnie w dwumeczu. Czy Raków okaże się trudniejszym orzechem do zgryzienia? Zespół Tomczyka zajął miejsce w TOP 8 fazy ligowej LKE, co nie było przypadkiem.
„Wierzymy, że w Sosnowcu to my narzucimy swoje warunki. Wynik 2:1 jest trudny, ale do odrobienia. Pokazaliśmy charakter we Florencji” – mówił po meczu jeden z liderów Rakowa.
Podsumowanie: Czy to koniec snu o ćwierćfinale?
Absolutnie nie! Raków Częstochowa udowodnił, że różnica klas między Ekstraklasą a Serie A zaciera się, gdy w grę wchodzi dyscyplina taktyczna i serce do walki. Rewanż zapowiada się na jedno z najważniejszych wydarzeń w historii klubu spod Jasnej Góry.




