LONDYN – 03 Marzec 2026 r. – London Metal Exchange (LME), największa na świecie giełda metali przemysłowych, zmaga się z poważnym przestojem. W sobotnie popołudnie (czasu lokalnego) handel wszystkimi kontraktami został nagle wstrzymany z powodu krytycznej awarii elektronicznej platformy transakcyjnej LMEselect. Incydent ten przypada na moment skrajnego napięcia na rynkach, wywołanego eskalacją konfliktu zbrojnego w Iranie.
Paraliż elektronicznego systemu transakcyjnego
Według oficjalnych komunikatów giełdy, problemy techniczne rozpoczęły się około godziny 14:44 czasu londyńskiego. Dealerzy oraz maklerzy operujący na rynkach od miedzi po cynk zostali całkowicie odcięci od możliwości składania i realizacji zleceń w systemie elektronicznym. Rzecznik LME potwierdził w oświadczeniu, że giełda jest świadoma problemu i „pracuje nad jego jak najszybszym rozwiązaniem”.
Wstrzymanie pracy systemu nastąpiło w najbardziej newralgicznym momencie dnia – tuż przed godziną 16:00, która tradycyjnie wyznacza początek elektronicznych okien transakcyjnych służących do ustalania oficjalnych cen zamknięcia. Z powodu awarii giełda została zmuszona do uruchomienia procedur awaryjnych.
„Zamierzamy przywrócić usługi dopiero po ogłoszeniu cen zamknięcia, korzystając z alternatywnych mechanizmów wyceny” – poinformował przedstawiciel LME.
Wojna w Iranie a kryzys podaży metali
Nagła awaria techniczna to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Rynki metali znajdują się obecnie w stanie głębokiej niepewności z powodu wojny w Iranie, która od dzisiejszego poranka (Marzec 03) przybrała drastyczny obrót. Po atakach sił USA i Izraela na infrastrukturę irańską, teherańskie dowództwo ogłosiło całkowitą blokadę żeglugi w Cieśninie Ormuz.
To wydarzenie ma katastrofalne skutki dla przepływów aluminium i cynku. Region Zatoki Perskiej jest kluczowym hubem produkcyjnym dla aluminium pierwotnego, a zablokowanie szlaków handlowych grozi odcięciem niemal 13% globalnych dostaw tego metalu. Przed dzisiejszą awarią ceny reagowały nerwowo:
- Miedź odnotowała wzrost o 0,6%, zbliżając się do rekordowych poziomów.
- Aluminium taniało o 1,3% w ramach technicznej korekty po wcześniejszych wzrostach, jednak analitycy przewidują gwałtowny skok cen po wznowieniu handlu.
Seria awarii uderza w zaufanie inwestorów
Dzisiejszy incydent na LME nie jest odosobniony. Eksperci wskazują na niepokojący trend „technologicznej kruchości” globalnych giełd. Tylko w tym roku LME odnotowało już godzinne opóźnienie w handlu 30 stycznia. Z kolei ich główny konkurent, CME Group, borykał się w listopadzie z dziesięciogodzinną przerwą w działaniu, która wstrząsnęła rynkami w USA.
LME, dążąc do modernizacji po kryzysie niklowym z 2022 roku, uruchomiło w marcu ubiegłego roku nową platformę transakcyjną. Mimo to, duża część wolumenu wciąż przechodzi przez tradycyjne kanały telefoniczne i wiadomości elektroniczne, co w sytuacjach takich jak dzisiejsza awaria platformy LMEselect, stanowi jedyną deskę ratunku dla instytucjonalnych graczy.
Perspektywy na najbliższe dni
Dla uczestników rynku kluczowe będzie teraz to, czy system uda się przywrócić przed otwarciem rynków w poniedziałek. Przy zablokowanej Cieśninie Ormuz i rosnących cenach ropy (Brent zbliża się do poziomu 100 USD za baryłkę), brak stabilnej platformy do zabezpieczania (hedgingu) cen metali może doprowadzić do bezprecedensowej zmienności na początku marca.




