SZCZECIN, Polska – W emocjonującym meczu wieńczącym 25. kolejkę PKO BP Ekstraklasy, Pogoń Szczecin pokonała na własnym stadionie Koronę Kielce 2:1. Zwycięstwo „Portowców” przypieczętował w ostatniej chwili Jose Pozo. Dzięki jego trafieniu gospodarze zainkasowali komplet punktów, podnosząc się po kuriozalnym błędzie z pierwszej połowy, który postawił pod znakiem zapytania ich ambicje dotyczące gry w europejskich pucharach.
Koszmarny początek Cojocaru
Spotkanie przy światłach jupiterów rozpoczęło się od intensywnych ataków, jednak w 24. minucie trybuny w Szczecinie nagle umilkły. Po rutynowym dośrodkowaniu z bocznej strefy boiska, bramkarz Pogoni, Valentin Cojocaru, popełnił fatalny błąd techniczny, niefortunnie wbijając piłkę do własnej siatki. Samobójcze trafienie dało podopiecznym Jacka Zielińskiego niespodziewane prowadzenie 1:0, którego goście zaciekle bronili dzięki dyscyplinie taktycznej w pierwszej połowie.
Korona Kielce, podbudowana niedawnym zwycięstwem 2:1 nad Termalicą Nieciecza, prezentowała się bardzo solidnie i groźnie kontratakowała. Tempo akcji gospodarzy starał się wybijać m.in. Konstantinos Soteriou, który już na początku meczu został ukarany żółtą kartką.
Odwrócenie losów spotkania w drugiej połowie
W przerwie trener Robert Kolendowicz dokonał korekt taktycznych, co przyniosło oczekiwany skutek. „Portowcy” wyszli na drugą połowę z nową energią, o czym świadczy statystyka 21 oddanych strzałów w całym meczu. Napór gospodarzy przyniósł efekt w 68. minucie – Jose Pozo odnalazł wolną przestrzeń w polu karnym i precyzyjnym strzałem doprowadził do wyrównania. Asystę przy tym golu zaliczył Leonardo Koutris, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku, zmieniając Danijela Loncara.
Z upływem czasu atmosfera na stadionie stawała się coraz bardziej napięta. Trener Kolendowicz postawił na wariant „vabank”, wprowadzając na murawę doświadczonego Kamila Grosickiego w miejsce Karola Angielskiego, a następnie Natana Ławę za Madsa Aggera.
Dramaturgia w doliczonym czasie gry
Sędzia doliczył aż osiem minut, a decydujący moment nastąpił w 97. minucie. Jose Pozo potwierdził miano bohatera meczu – dopadł do bezpańskiej piłki po rzucie rożnym i mocnym uderzeniem pokonał Xaviera Dziekońskiego. Gol ten wywołał euforię na trybunach i pozwolił kibicom zapomnieć o wcześniejszej wpadce Cojocaru.
Sytuacja w tabeli Ekstraklasy i prognozy na przyszłość
Zwycięstwo to stanowi ogromny impuls dla Pogoni Szczecin, która po 25 kolejkach gromadzi 38 punktów. Pozwala to „Portowcom” utrzymać bezpośredni kontakt z czołową czwórką ligi i realnie myśleć o walce o najwyższe cele. Z kolei dla Korony Kielce porażka ta jest wyjątkowo bolesna – ambitna i zdyscyplinowana gra w defensywie była bliska zapewnienia im niezwykle cennego punktu na trudnym terenie wyjazdowym.
Statystyki meczu: Pogoń Szczecin 2:1 Korona Kielce
| Kategoria | Pogoń Szczecin | Korona Kielce |
| Posiadanie piłki | 60% | 40% |
| Strzały celne | 7 | 4 |
| Bramki | Jose Pozo (68′, 97′) | Valentin Cojocaru (24′ – samobój) |




